Numerowane strony

Prawie z ostatniej chwili. Duża szansa dla fok

5 maja 2009

Wielkie, ufne ślepia, urocze pyszczki i mięciutkie futerko. Foki - piękne, łagodne stworzenia, bynajmniej nie łagodnie mordowane. Dla owych futerek głównie. Dziś największy rynek zbytu dla owych futer - Unia Europejska - wprowadził zakaz handlu wyrobami z fok. To nadzieja, że i polowania na foki będą rzadsze.

Przed dwoma miesiącami pisałem o tym, że nawet przez kilkoro polskich europarlamentarzystów można wywrzeć nacisk na jedną z kluczowych komisji PE, by nie ulegała lobbystom starającym się osłabić brzmienie projektowanych zapisów.
Dziś już po wszystkim. Parlament Europejski przytłaczającą większością głosów przyjął całkowity zakaz handlu wyrobami z fok. Jak czytamy na stronie PE: '' W praktyce zakaz oznacza, że z rynku znikną towary produkowane z mięsa, tłuszczu i skór fok, takie jak torby, buty, nakrycia głowy i rękawice używane m.in. przez narciarzy, bokserów i motocyklistów. Nie będzie wolno wprowadzać na rynek niektórych produktów farmaceutycznych, na przykład suplementów diety zawierających kwasy tłuszczowe Omega 3''.

''This vote means that all three European Union (EU) institutions -- the Commission, the Council, and the Parliament -- are now in agreement, and seal products will no longer be placed on the market within the EU'' - jak donosi Human Society International, jedna z organizacji, aktywizująca społeczeństwa do poparcia zakazu.
HSI szacuje, że już same doniesienia o opracowywaniu w Europie tego zakazu, zdołały uratować życie około ćwierć miliona fok. Europa była bowiem przez lata głównym rynkiem zbytu dla kanadyjskich myśliwych. W ciągu dwóch lat - wskutek doniesień z Europy - cena skóry foczej kupowanej od łowcy spadła o 86 proc., do 15 dolarów kanadyjskich. W tym roku wielu myśliwych w ogóle zarzuciło polowania, wskutek czego z przewidzianej liczby 338.200 fok - zabito 57.622 zwierzęta.


Stop the Seal Hunt
Załadowane przez: PETATV


Osobiście nie liczę na to, że odtąd osławione kanadyjskie polowania na foki (te krwawe, z pałką w garści) kompletnie przejdą do przeszłości. Jakiś popyt jednak na skórki w Europie i na świecie był. Zakaz sprawi, że handlujący ponosić będą większe ryzyko, co z kolei wywinduje cenę szmuglowanych wyrobów. Powstanie czarny rynek i niejednemu człowiekowi łamanie zakazu będzie się sowicie opłacać.
Furtki do nadużyć zawiera ot choćby taki fragment: ''Produkty z fok będące owocem tradycyjnych polowań prowadzonych przez społeczności Eskimosów i przyczyniające się do ich utrzymania zostaną wyłączone z zakresu rozporządzenia. Dozwolone będą także polowania, których zasady określone zostały na podstawie prawa krajowego i których celem jest zapewnienie zrównoważonego użytkowania zasobów morskich''. Żonglerka kwitami potwierdzającymi, że towar pochodzi z ''tradycyjnego polowania Eskimosów'' jest całkiem łatwa do wyobrażenia. Podobnie jak próby zblatowania tej czy innej społeczności eskimoskiej do tuszowania większego przemytu.
Ale te wszystkie możliwości oczywiście w niczym nie umniejszają rangi europejskiego zakazu. To (z uszanowaniem wszelkich proporcji) sytuacja przypominająca handel narkotykami. Każdy nacisk ze strony organów pilnujących prawa zwiększa ryzyko, ale zarazem winduje zyski, gdy ryzyko przestępców się powiedzie. Ale nikt rozsądny nie wyobraża sobie, by wobec tego walki z handlem narkotykami zaniechać.

0 koment.:

  © Blogger templates Newspaper by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP